Tajwan

Dlaczego Tajwan?
Powody dla których warto odwiedzić ten kraj

To pytanie przed naszym wyjazdem dostaliśmy dziesiątki razy. Jeśli samo pytanie się nie pojawiło to pytający wzrok na pewno. Bo co to jest w ogóle Tajwan. Dla nas też nie było to do końca jasne. Polegliśmy całkowicie na niezależnych od siebie poleceniach dwóch par, które widziały w ostatnim czasie zbyt wiele krajów by się mylić. Zarówno Na nowej drodze życia jak i Ale jazda wśród najlepszych krajów wymienili Tajwan. Po tych głosach wsadziliśmy Tajwan razem z Polską i Japonią na naszą listę TOP3. Ze względu na nadciągającą porę deszczową wybraliśmy najbardziej dogodny dla nas termin i po prostu pojechaliśmy sprawdzić o co tam chodzi.

1. Wyjątkowi mieszkańcy

Jessica, którą poznaliśmy pierwszego wieczoru w hostelu sama powtórzyła to kilka razy “Nie można wiele powiedzieć o Tajwańczykach, ale na pewno to, że są mili.” Ta 50-cio letnia kobieta zaprosiła nas  do swojego miasta by przez 2 dni pokazywać nam swoją okolicę, dzielić się swoją historią, kulturą i opiniami na temat przemian jakie następują w Tajwanie.

Trochę prowokowaliśmy spotkania z mieszkańcami Tajwanu, żeby jak najwięcej dowiedzieć się od nich samych. Korzystaliśmy więc z Couch Surfingu, poszliśmy na lokalne spotkanie tej grupy, łapaliśmy stopa tylko po to, żeby zamienić z nimi kilka słów (być może tylko przez Google Translatora). Czasem jednak zaskakiwała nas ich życzliwość i spontaniczność. Pewnego wieczoru całkiem przypadkiem zostaliśmy posadzeni w jadłodajni przy jednym stoliku z parą angielsko-tajwańską. Jak tylko dowiedzieli się gdzie chcemy jechać na drugi dzień zorganizowali nam przez jakąś grupę na Facebooku transport z parą, która jechała w tamtym kierunku.

W kontaktach z Tajwańczykami należy zawsze pamiętać o ich tożsamości narodowej. Mimo, że niewiele krajów uznaje Tajwan jako niezależny kraj to sami mieszkańcy, czują się prawie obrażeni, gdy traktuje się ich jako część Chin.

DSC00345

DSC00107

2. Niesamowita natura w zasięgu ręki

Tajwan ma dosłownie wszystko czego potrzeba człowiekowi na wakacjach – plaże i gorący słoneczny klimat na południu, wysokie góry idealne do wspinaczki albo pieszych wędrówek w centrum wyspy, rafy koralowe gotowe do nurkowania i gorące źródła buchające tu i tam. A to wszystko w zasięgu kilku godzin drogi. Po tych 2 tygodniach oczywiście, że się zmęczyliśmy, bo byliśmy w ruchu non stop, ale wydaje się, że 3 tygodnie to idealny czas na odwiedzenie wielu pięknych miejsc.

DSC00408
Wybrzeże niedaleko Kenting
DSC00191
Gorące źródła w Parku Taroko
DSC00113
Park Taroko

DSC00189

3. Egzotyczna architektura

Pozostałe rzeczy powinnam pewnie zawrzeć w punkcie kultura i tradycja. Na wyspie można zobaczyć wiele wpływów różnych kultur. Najwięcej jest chińskiej, bo to ostatecznie Chińczycy panowali tu najdłużej. W wielu miasteczkach i wioskach wśród szarych budynków zawsze można znaleźć jakąś czerwono-złotą świątynię albo ozdobny ołtarz obłożony ofiarami. Nas urzekła miejscowość, w której najwięcej jest stylu japońskiego – Jiufen.  

DSC00376
Herbaciarnia w Jiufen

DSC00381

DSC00040
Jiufen

DSC00449

DSC00460

Fort Provintia, Wieża Chihkan, Tainan

4. Wciąż żywa tradycja i uliczne święta

Staliśmy akurat łapiąc stopa w jakimś dziwnym miejscu, jak usłyszeliśmy fajerwerki. Był środek dnia, więc moment nie wydawał się dla nas jakiś bardzo odpowiedni na sztuczne ognie. Trwało na tyle długo, że zaczęłam przekonywać Ł. że wybuchł sklep z fajerwerkami.

Kilka dni później całkiem przypadkiem na ulicach Tainanu byliśmy świadkami… nazwalibyśmy to u nas przeniesienia figury. Tutaj posąg boga zmieniał świątynię. Przeniesienie z jednej świątyni do drugiej trwało może 20 minut, ale całe wydarzenie – cały dzień. Towarzyszył temu korowód składający się ze smoków, orkiestr, wielkich wieńców ustawionych wzdłuż trasy i chyba wszystkich sąsiadów. Przez całą drogę figurze towarzyszyli chodzący bogowie, dźwięk dzwonków i wybuchające fajerwerki. Na koniec było oczywiście składanie ofiar z jedzenia i kwiatów. Wszyscy byli bardzo poważni i skupieni na swoich rolach i czuło się w powietrzu, że jest to dla nich bardzo podniosły moment.

To wydarzenie jest moim ulubionym i zawsze najbardziej cieszą mnie takie przypadkowe odkrycia. W zasadzie głównie dla nich ruszam się z mieszkania :) Prawdziwi ludzie i prawdziwa kultura.

DSC00527
Tainan

DSC00524

DSC00546-2

5. Niewielu turystów

Jeśli chcecie zobaczyć nieturystyczne miejsce to Tajwan wydaje się dobrym wyborem. Oczywiście jest to gruba przesada, bo są tam tysiące Chińczyków, którzy masowo przyjeżdżają, żeby zobaczyć ten dziwny kraj, który niby jest ich częścią, a jednak nie do końca. Mimo to “białych” turystów jest naprawdę niewielu i to sprawia, że ludzie są szczególnie uprzejmi i starają się zrozumieć powód dla którego europejczycy odwiedzają ich kraj.

Starali nam się pomagać, przypatrywali ukradkiem, machali i klaskali z radości widząc białaskę w sukience na rowerze (!). Może też dzięki temu jest punkt szósty.

DSC00130

6. Bezpieczeństwo na Tajwanie

Tłumaczymy sobie to trochę buddyzmem, trochę punktem powyżej, ale Tajwan jest bardzo bezpiecznym miejscem. Może to było turystyczne złudzenie, ale chyba w żadnym innym kraju nie czułam się tak bezpiecznie. Nikt nie próbował nas oszukać, nigdzie nie ma pijanych ludzi (ani turystów), naciągactwo nie istnieje. Kraj jest na tyle rozwinięty i bogaty, a ludzie tak łagodni, że mój samotny spacer nocą po pustych uliczkach jednego z miasteczek nie był niczym nadzwyczajnym.

Standard higieniczny jest bardzo podobny do naszego. Raczej nie dopadnie nas tam żadna żołądkowa zmora albo inna egzotyczna choroba. Publiczne toalety są zawsze czyste i dostępne niemal wszędzie – w parkach, na dworcach czy przy atrakcjach turystycznych. Jedynym psikusem jest woda. Nie jest zalecane picie kranówki, za to bardzo powszechne są dozowniki z filtrami i wodą zdatną do picia w przestrzeniach publicznych.

To co pewnie każdy wpis o Tajwanie podkreśla to, że niebezpieczeństwo czyha tylko na skuterze, ale chyba do końca byśmy się z tym nie zgodzili. Jeździliśmy trochę w miastach i poza nimi, i zawsze miałam wrażenie, że mimo braku jakiś wyraźnych zasad pierwszeństwa kierowcy bardzo uważają na siebie na wzajem. A dodatkowo uważali na nas. Czasem nikt nie ruszał ze skrzyżowania dopóki my nie wykonaliśmy manewru. Poza tym brak pijanych i za szybko jeżdżących kierowców co znacznie poprawia komfort bycia na drodze :)

Tak więc, Tajwan ma zdecydowanie wiele plusów. Jako rozwinięty kraj, a do tego dość odizolowany ma bardzo dużo do zaoferowania – od natury, przez tradycje po ciekawe doświadczenia. Przy poziomie bezpieczeństwa to dobry kierunek też dla rodzin z dziećmi.  Jest kilka powodów, dlaczego NIE Tajwan i już wiele osób wie, że nie przekonała nas tamtejsza kuchnia, ale to pewnie temat na oddzielny wpis i nie czas na narzekania.