Jakuszyce, Polska

Jakuszyce

Jakuszyce – raj dla zniechęconych nartami zjazdowymi i frików biegowych. Miejsce wprost fantastyczne dla lubiących się pocić przez kilka godzin bez dużego ryzyka urazów. W Jakuszycach zostawiamy samochód, żeby jeszcze smarować w śniegu z plecakami przez 5 km do schroniska. Tylko my, 3 plecaki, gitara, czołówki i ciemny głuchy las. Idziemy do Schroniska Orle i chyba świat się kończy, bo to już nawet nie wygląda jak „jakiś” hostel. Na stanie jest kilka budynków, pokoje są z łazienkami, na miejscu można wypożyczyć narty biegowe, a wieczorkiem posiedzieć w saunie (dla nas akurat zepsutej więc tylko 60 stopni). Plusy Jakuszyc dla warszawskich turystów – jazda w Sudety trwa ok. 5.5h głównie autostradą. Nie ma to nic wspólnego z dróżkami w Beskidy czy korkami na Zakopiance.

Sala spotkań grupowych i jedzonko jemy tu:

20150106_102145_1

20150106_105026

Zdecydowanie warto udać się do Chatki Górzystów, a nóż trafi się zamieć, gdzie śladów szlaku nie widać. Droga zajęła nam chyba milion lat, powrotna ok. 1h. Na szczęście w Chatce Górzystów jest ogrzewanie, jedzenie i herbata. K wróżył nam klepisko i sikanie w wychodku. Do tego droga przez las i pola jest łatwa i dla każdego barana biegowego (jak my) nadaje się na biegówkowe początki.

20150105_142716

Wszystkie trasy są fenomenalnie przygotowane, jest ich bardzo dużo. My po zmroku pobiegliśmy do Jizerki. Nie mylić z miastem, nawet miasteczkiem – 4 domy i hotel Pansky Dum (kolacja na maxa za 25 zł). Wracając do Orlego trzeba mieć świadomość, że taki widok ma się za oknem:

20150106_092901

a to biegnąc przed oczami:

20150106_155522

Uwaga! Czerwony szlak skręca zaraz obok Orlego i droga, którą idziesz NIE jest krótsza niż ta, którą tu przyszedłeś.

Z wyjazdu lekcji kilka:

Lekcja 1 Nie tachać nigdzie gitary – każda ściana schroniskowa jakąś ma.

Lekcja 2 Ręcznik szybkoschnący tachać, bo przy biegówkach intensywny prysznic co najmniej 3 razy dziennie.

Lekcja 3 Bóg zaplanował przypadki. Przypadki, to nie przypadki. Jak trafiasz na zamkniętą kuchnię w środku nocy w jednej czeskiej chacie to znaczy, że masz iść do kolejnej. Kolejną okazuje się hotel 3 gwiazdkowy, gdzie kolacja  (szwedzki stół czeskich pyszności z piwem) na umór kosztuje 25 zł .

Lekcja 4 Nie jedz idioto na umór (nawet za 25 zł), jeśli masz biec 4 km na nartach przez las do schroniska. Jak biegniesz wolno, nie uciekniesz wilkom.

Lekcja 5 W górach Izerskich nie ma wilków (niepotrzebnie śpiewałam w nocy w lesie).

Lekcja 6 „Skrót” w męskich ustach oznacza „Kochanie zarzucaj ten ciężki plecak na plecy, bo teraz będziemy szli 3 razy dłużej niż powinniśmy, przez śnieg po kolana, trasą, gdzie każdy narciarz biegowy będzie na Ciebie klął, że zadeptujesz mu ślady. Ale nie przejmuj się, co z tego, że idziemy lasem i nie wiemy gdzie jesteśmy, najważniejsze, że jesteśmy tu razem.”

20150106_112559

Podsumowanie wyjazdu wg K:

Wyjazd był po prostu fenomenalny. Bardzo różnorodny – począwszy od ekspresowego wejścia w sylwestrowy nastrój przez zimowe szaleństwo wycieczkowo-biegówkowe po ekstremalną przechadzkę z plecakami w śniegu po kolana. Rewelacyjna ekipa, super przeżycia – jedno jest pewne – trzeba będzie to powtórzyć!

I ja wam życzę takiego odwiedzenia Jakuszyc.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *