Australia, Melbourne, Wiktoria

Low cost Melbourne,
czyli 7 darmowych rzeczy w wibrującym mieście

Pytasz jakie jest Melbourne? I co w  nim można robić czy zobaczyć? Odpowiedzi jest nieskończenie wiele.

Nigdy nie wiedziałam, jak w przewodniku było napisane „vibrant place”, ale że niby o co chodzi? Mogę sobie wyobrazić, że to jakieś kolory, miganie, tańczący tłum. To do tej pory znaczyło dla mnie wibrujące miejsce. Teraz wiem, że Melbourne takie jest.

Potrzebowałam miesiąca, żeby całkiem przekonać się do tego miasta. Ogłaszane najlepszym miejscem do życia i marzeniem wielu imigrantów, Melbourne jest w swoim ogromie na prawdę wyjątkowe.

BezNazwy_Panorama1
Widok na Melbourne z Shrine of Remembrance

Melbourne nie jest najtańsze, dlatego ja szukam atrakcji, które mogę mieć za darmo. Przedstawiam wam moją listę TOP7 Darmowych rzeczy do zrobienia w Melbourne.

Nie zamieszczam tu takich atrakcji jak: pojechanie na plażę, objechanie miasta rowerem czy darmowym, starym tramwajem w centrum, co jest miłe, przyjemne i dość oczywiste.

1. Galerie

Większość galerii i muzeów w mieście jest darmowa i mimo, że nie oferuje tego co europejskie tego typu miejsca to według mnie wciąż można wiele skorzystać.

Mój faworyt to Muzeum of Melbourne, gdzie można zobaczyć wiele bardzo zróżnicowanych wystaw. Na wejściu gapi się na nas ogromny szkielet dinozaura, można poznać całą historię ziemi przedstawioną w całkiem interesujący, bo multimedialny sposób. Jest sala z wypchanymi zwierzętami z całego świata po kilkanaście najbardziej niepowtarzalnych gatunków z każdego kontynentu. Jest również galeria poświęcona Aborygenom, ciele człowieka i robalom (i tu eksponaty są aż zbyt żywe).

Galeria poruszających się obrazów (ACMI) przez którą przebiegłam, bo wydała mi się tak niesamowita, że warta zobaczenia jeszcze raz z Ł. Na każdym metrze kwadratowym jest jakaś wystawa dotycząca jakiegoś filmu, jego powstawania, wywiady z reżyserami. Wyobraź sobie, że każdy monitor na zdjęciu na dole emituje dźwięk. To jest wibracja!

W tej chwili odbywa się w niej pokaz krótkometrażowych filmów, z których zawsze główną rolą gra Cate Blanchett. Jest całkowicie niepowtarzalna.

IMGP7905
ACMI – galeria obrazów ruchomych
IMGP7904
ACMI – galeria obrazów ruchomych
IMGP7230
Wystawa Andy Warhol (nie jest darmowa)

IMGP7243

IMGP7897
Sztuka aborygeńska w National Gallery of Victoria

2. Street art

Uliczna sztuka jest rzecz jasna darmowa. Nie wiem, czy po prostu jest tak tutaj popularna, czy tak rozpromowana co w  sumie nie ma w tej chwili dużego znaczenia, ale otacza nas we wszystkich częściach miasta. Idąc dowolną ulicą tego wibrującego miasta możesz napotkać na co najmniej kilka murali na swojej drodze. W internecie dostępne są nawet ścieżki, którymi warto przejść się, żeby zobaczyć te najciekawsze dzieła.

IMGP7879

IMGP7876

IMGP7934

IMGP7907

3. Night Victoria Market

Queen Victoria Market  jest na co dzień  marketem warzywno-owocowo-ubraniowo-cotamchcesz. Nikt nam nie powiedział, że w środową noc zamienia się w jedną wielką imprezę. Dla nas nocne markety to te z Tajlandii, na których można było najwyżej zjeść smażonego robaka. Zobaczcie co tu się działo. Scen takich było kilka, na każdym inny zespół. Były stoiska z jedzeniem, alkoholem (sangrią <3) i…odzieżą.

Pomyśl, że 4 godziny wcześniej sprzedawano w tym miejscu ogórki. 😉

4. Muzyka na żywo

Tą można spotkać na każdym rogu ulicy. Są to nie tylko pojedynczy grajkowie ze skrzypcami czy gitarą, ale całe wieloinstrumentowe zespoły. Przewińcie sobie kawałeczek, żeby zobaczyć przypadkowych ludzi jak wpływa na nich wibracja Melbourne. Dodam tylko, że akcja była spontaniczna i ciemnoskórą dziewczynę w pierwszym rzędzie po prostu zaczął naśladować mały tłumek.

5. Biblioteka Główna

Klasyczny budynek z zewnątrz niepozorny kryje w sobie żyjącą bibliotekę. Gniazdo darmowe internetu i innych ciekawych literatur. W środku masa ludzi. Przyciągnął mnie napis na zewnątrz: FREE. Myślę “jak free to widać jest też co oglądać”. Wrażenie robi podobne do gmachu Politechniki Warszawskiej, w którym odbywają się bardziej reprezentacyjne imprezy.

library

6. Ogrody botaniczne

Ogrody znajdują się prawie w centrum miasta, są ogromne, kolorowe i … darmowe. Porównując je  z innymi jakie do tej widzieliśmy (a trochę ich było) zdecydowanie wygrywa ten w  Melbourne. Przestrzeń i zieleń powodują, że chciałoby się przyjść tu z książką, albo znajomymi i pograć, posiedzieć, po cokolwiek. Tylko po to  by spędzić tu cały dzień w cieniu wielkich palm, dziwacznych drzew i  kolorów wszystkich skali.

IMGP7818

IMGP7830

7. Shirne of Rememberance

Sanktuarium Pamięci jest wielkim, pięknym klasycznym budynkiem ze wspaniałą panoramą Melbourne. Poświęcone jest ofiarom pierwszej wojny światowej. 11 listopada jest dniem pamięci, kiedy szczególnie wśród polityków szerzą się maki. Wokół budynku znajdują się cztery mniejsze obiekty o bardziej nowoczesne o wojennej symbolice. Najbardziej charakterystyczny z nich widzicie poniżej. Jak możemy przeczytać: kształty ścian mają symbolizować statki, jakimi płynęli żołnierze, a maki, to pierwsze kwiaty jakie wyrosły po tej strasznej tragedii.

IMGP7838

IMGP7845

IMGP7836

To, to właśnie robię ja,  P. w czasie gdy akurat nie wysyłam jednego z miliona moich CV. Czasem sama, czasem z Ł. ale on ostatnio częściej wybiera siedzenie w nudnym biurze i zarabianie milionów zamiast oglądanie darmowych rzeczy w Melbourne.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *