Moskwa, Rosja

Moskwa w 2 dni

SAM_2600

(dla nas symbol Warszawy w Moskwie wyrasta co ulicę, a to Ministerstwo spraw zagranicznych, a to Uniwersytet)

Zwiedzenie Moskwy w 2 dni, jakie miałam, to tak jak zobaczenie Stanów Zjednoczonych w 3 tygodnie. Całkowicie niemożliwe, prawda Paula? 😉 Mimo to próba została przez nas podjęta. Może niewypełniona, ale podjęta.

Z Petersburga pojechałyśmy we 3 Poleczki do Moskwy pociągiem. Opcją najczęściej polecaną i też najbardziej egzotyczną na “płackartnyj” czyli wagon bez przedziałów w którym wzdłuż pociągu wstawione są piętrowe łóżka. Opcja wygodniejsza i droższa (ok. 200 zł) więc wybrałyśmy miejsca siedzące za 80 zł. Zaskoczenie całkowite czystymi toaletami. Pełna kulturka łącznie z papierem, mydełkiem i bieżącą wodą. Wagon był wspólny i siedzeniami po 2 osoby jak w polskim pkp tylko ciut mniej wygodne siedzenia. Pożegnanie Pitera nastąpiło ok. 21, a powitanie Moskwy o 5 rano.

Metro jeszcze śpi, więc śniadanie na dworcu, który jest niczym z tego co sobie wyobrażamy.

SAM_2596

Wszędzie są bramki bezpieczeństwa, czyli jak na lotnisku, bagaż przelatuje przez prześwietlenia podobnie jak my, zarówno przy wejściu na dworzec jak i później do galerii handlowej.

Najpierw oczywiście Kreml. Dzikie tłumy i milion cerkwi do zobaczenia. Weszłyśmy do tylu, że nie zwiedzam kościołów przez najbliższe 2 lata.

SAM_2603

Trafiłyśmy na bardzo miłe pokazy.

DSC02476

DSC02465

Po zobaczeniu miliona kremlowskich cerkwi czas na Plac Czerwony i najważniejszy:

Sobór Wasilija Błażennovo (Wasyla Błogosławionego) na placu czerwonym.

SAM_2622

Plotkę mam, że od Kremla jest 6 linia metra bezpośrednio na lotnisko.

Spostrzeżenia najważniejsze:

– ludzie są kosmicznie nieuprzejmi, mogą cię potrącic i nikomu nie wypsknie się “przepraszam”
– w promieniu 4 km od Kremla nie ma sklepu spożywczego
– łatwiej znaleźć lądowiska dla helikopterów
– uwaga na hot dogi, które mają parówkę a zamiast warzyw puree ziemniaczane
– pod ziemią jest więcej do zobaczenia niż nad. Każda stacja metra (6 linii w tym jedna która jest okręgiem łączcym wszystkie pozostałe) wygląda jak marmurowy pałac. Inne są tematy w zależności od nazwy np. Plac Rewolucji:

SAM_2708

SAM_2699

SAM_2704

SAM_2715

– część ciekawa jest też od zewnątrz:

SAM_2685

SAM_2692

– w metrze kupuje się jednorazowe przejazdy w maszynie, które są całkowitą stratą papieru bo są całymi papierowymi kartami

– przejście z jednej linii na drugą zajmuje “trochę” czasu, a 1 stacja ma więcej nazw niż 1 (!) jeśli spotykają się na niej 2 linie obie mają inne nazwy

– najuprzejmiejsi i najcudowniejsi ludzie w Rosji to Ukraińcy (tu specjalne dzięki dla Iny, która powaliła mnie gościnnością), którzy byli dla mnie dużą dawką wiedzy o tutejszych warunkach życia

– Arbat nie jest niczym specjalnym, gdybym nie wiedziała, że to najbardziej znana ulica Moskwy to nawet bym na nią nie weszła

SAM_2691

– mapa to podstawa, nieuprzejmość przechodniów całkowicie uniemożliwia dowiedzenie się o drogę

Poza tym centra handlowe dokładnie jak u nas, tylko dodatkowo na Wystawowej mają wystawę hiper-wielkich-Matrioszek.

SAM_2720

Jak dla mnie Moskwa jest ogromną metropolią (16 mln ludzi), która jest plątaniną mocarstwa, biedoty, nowoczesnego przepychu pracowniczych wieżowców, którego symbolem jak na ironię jest kolorowy sobór niczym z Baśni o Alladynie.

SAM_2650

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *