Australia, Australia Zachodnia

Na północ od Perth
bez szans na cywilizację

– Czy  to prawda, że najbliższa  stacja jest 140 km stąd? Spytałam szczupłego, niskiego, odpowiednio otatułowanego pana (ok. 60 lat).

– Pewnie – to mój sąsiad.

IMGP4751Tak zaczęła się miła pogawędka z panem na stacji benzynowej w środku pustkowia. Po tym zaczął nam pokazywać swoje zwierzęta.

– 2 papugi pytające każdego „What are you doing?” (Co robisz?),

– pies bez nogi („Nie mówcie mu, że on jej nie ma bo on o tym nie wie”  – dodał konspiracyjnym szeptem właściciel stacji),

– 2 gęsi i ich matka- królowa – wielka okrągła kwoka.

Mieszkają tu razem, z sąsiadem 140 km dalej i wielką hałdą zboża po drugiej stronie jedynej drogi. To tu zjeżdżają się okoliczni rolnicy ze zbożem wysyłanym w świat drogą morską.

W przypadku wyjazdu w jakąkolwiek, bardziej odległą od miasta część Australii, warto ze sobą zabrać kilka zdrowych zasad.

Zasada 1

Nigdy nie omijaj stacji benzynowej

Stacje za miastem rozłożone są co pół baku średniego samochodu, więc jeśli następna będzie zamknięta (czasem robią psikusy i zamykają w porze obiadowej) to jest problem.

Oczywiście im dalej na północ, tym drożej i z 115 centów za litr w Perth, dochodzimy do 162 centów w okolicach Exmonth. Po drodze tankując na stacjach, jakie w Polsce byście ominęli.

IMGP4700

Droga na północ Australii oznacza przygotować się, by przeżyć.

Nasz plan obejmował zrobienie 1500 km i dojechanie do miejsca karmienia „dzikich” delfinów. Skończyło się jak zwykle czyli

3.150 km w 7 dni

Zasada 2

Zabrać po 8 l wody na osobęIMGP5144

Tak na prawdę na 3 osoby radzono nam zabrać 30 litrów wody. Ostatecznie kupiliśmy 10l pojemnik na wodę (15$ w BIG W), a poniewaz byla promocja to dostalismy 2,5 litrowy gratis :D. Dodatkowo napełniliśmy inne pojemniki jakie mieliśmy pod ręką. Wszystkie się przydały.

O ile w mieście można pić wodę z kranu, o tyle w odległości 300 km na północ zaczyna być z tym problem. O tej porze roku krajobraz przypomina bardziej pustynię, więc o pitną wodę nie jest tak łatwo. Na stacjach benzynowych zawsze można znaleźć jakiś kranik.

Zasada 3

Zapomnij o wygodnym łóżku

Najlepsze noclegi to te, kiedy siedzisz i jesz kolacje słysząc głośne dudnienie ziemi nadskakujących z zawrotną prędkością kangurów. Dwa metry od Ciebie.

Wszystkie noce spaliśmy w namiocie. Kempingi w Australii są równomiernie rozmieszczone, mają WC, prysznic, kuchnię, miejsce na BBQ. Bardzo pomocna była aplikacja na telefon Wiki Camp Australia dzięki, której szybko znajdowaliśmy nasz nocleg w okolicy. Za nocleg w namiocie trzeba zaplacić ok. 15-17 $ od osoby.

IMGP5086Pod namiot warto zabrać materac i pompkę, bo nie ma tam trawy. Ziemia jest wysuszona i tak twarda, że nie raz musieliśmy przywiązywać namiot do kołpaków i drewnianych pali (nie dało się wbić śledzi). Matrac kupiliśmy za 25$ też w BIG W. Brak pompki zmuszał mnie do codziennego nawiązywania nowych znajomości z innymi kempingującymi w celu jej pożyczenia. W związku z twardym podłożem, nie polecamy noclegów na karimacie.

Zasada 4

Zabierz jedzenie

Najtańsze sklepy spożywcze w Zachodniej Australii to Coles i Woolworths. Niestety kończą się za granicami miasta Perth. Później na trasie były jeszcze 3, ale tak rzadko, że nie ryzykowaliśmy i zawsze mieliśmy przy sobie jedzenie przynajmniej na 2 dni. Ze względu na szalone temperatury musieliśmy nabyć też lodówkę – 50$ (BIG W)

Zasada 5

Siatka na głowę

Jeśli muchy Cię nie zjedzą to przynajmniej nieźle powkurzają. Na jednym z kempingów wisiała kartka wyglądająca mniej więcej tak:

Bez nazwy-1

„Ale bez obaw ten guzik nie działa, wolimy wiatr niż muchy” – powiedział nam wolontariusz – gospodarz kempingu

No i my też. Wiało tak, że wstawiliśmy 10 l wody do środka namiotu, żeby nie odleciał. Na Pinnacles nie wiało prawie wcale, więc błogosławiliśmy siatki na twarz. Można je kupić na stacjach benzynowych, często do kupna zachęcają bannery:

“A czy ty masz już siatkę na muchy ??”

IMGP5200

Zasada 6

Stop uzależnionym

Od internetu i dostępu do technologii. Zasięg dla sieci Optus skończył się dawno. Mówi się, że Telstra pokrywa większość Australii swoim zasięgiem, choć na pewno nie tę większość na której byliśmy my. Zasięg „bywał”. Wi-fi głównie w bibliotekach, ale raczej trzeba się liczyć z jego brakiem.

Zasada 7

Nigdy, przenigdy nie jedź nocą

Powody są co najmniej 2: kangury i krowy.

Wyskakujące z krzaków kangury są kompletnie nie do przeskoczenia. Widzieliśmy dziesiątki kangurów wzdłuż drogi ubitych przez samochody. Sami mineliśmy jednego na centymetry jadąc w dzień. Martwy kangur co kilometr to norma. Inna sprawa to siedzące na nich ogromne sępy, które żywią się tym co zostało z rozjechanych kangurów.

IMGP5135Krowy natomiast mimo ogrodzenia na kilkaset kilometrów, były w stanie staranować je w kilku miejscach i też lubią sobie pospacerować po ulicy.

Zasada 8

Nie jedź zmęczony

Droga na północ w pewnym momencie staje się nudna jak flaki z olejem. Mijasz 900 km takiego samego krajobrazu – ograniczenie do 110 km/h, piach, krzaki, piach, krzaki, parking z kibelkiem dla rozrywki i znowu piach z krzakami.

IMGP4670Potraktujemy ten wpis jako początek naszej i waszej wyprawy na północ. Pokażemy wam jak różnorodny krajobraz można tu spotkać w 7 dni.

Od pustyni,

IMGP5190

Przez kaniony

IMGP4820

Po lazurowe wybrzeże

IMGP5034

Do usłyszenia

2 Comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *