Australia, Pinnacles Desert

Pustynia z ogórkami czyli tajemnicza Pinnacles Desert
#Mystery of cucambers

Pinnacles DesertGdzie by tu skoczyć „za miasto”? Takie pytanie owocuje w 700 przejechanych kilometrach. Pakujemy samochód po dach: jedzenie na barbecue, trochę ubrań, gitara, termosy, dwóch fajnych dodatkowych pasażerów i jazda na Pinnacles Desert.

Pustynia oddalona jest od Perth o 2 h 30 min drogi. Jest to droga szczególna bo długa, prosta, z czerwonym poboczem, otoczona powalającą przestrzenią. Wokół odkrywamy coraz nowsze kolory piachu, który jest śnieżnobiały, żółty, złoty. Mijamy różne dziwne znaki jak uwaga kangury, jeżozwierze, emu. Mijamy także emu z małymi, powalonego przez samochód kangura na krawędzi drogi i morze buszu.

Pinnacles DesertIMGP0723Pinnacles DesertWjeżdżamy na plażę na drugie śniadanie, aby przy okazji: zaspokoić męskie potrzeby zakopania i sprawdzić czy samochód da radę w gorszych warunkach. Po pustyni można jeździć samochodem jeśli ma się 4×4. Poza naszą czwórką pałęta się para łowiąca w oceanie obiad (wzdłuż wybrzeża łowienie ryb jest bardzo popularne i dozwolone w większości miejsc). Poza tym kilka kangurów i ani żywego ducha.

Pinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertIMGP0833IMGP1097Próbując objechać system i olać tabliczkę “Road closed”, odkrywamy, że i 4×4 też nie zawsze daje radę.

Pinnacles Desert

W końcu docieramy do Pinnacles Desert – wstęp 12$ za samochód, za wejściem kilkadziesiąt samochodów z turystami, obowiązkowy sklep z pamiątkami i galeria z wypchanymi zwierzętami, które mogą Cię tu zabić, ale i tak ich nie zobaczysz.

IMGP0863Pinnacles DesertPinnacles Desert

Czym jest Pinnacles Desert?

Pinnacles Desert zaczęła tu “rosnąć” 25-30 tyś lat temu i zajmuje powierzchnię ponad 17 tysięcy hektarów. Stożki (pinnacles) powstały z wapiennych muszelek, które były nanoszone przez wiatr z oceanu. Niektóre z nich mają do 5 metrów wysokości i jak twierdziła pani przewodniczka, ciągną się pod ziemią na dodatkowych 60 metrów. Po każdym deszczu stożki wypiętrzają się coraz bardziej dając dużo radości 250 000 turystów rocznie. Pustynia pustynią, ale dookoła busz też ma swoje tajemnice i ponoć pięknie kwitnie od września.

Pinnacles DesertJak mówią Aborygeńskie legendy, stożki to albo wrogowie Aborygenów, którzy byli zamieniani w kamień, albo młodzi, którzy nie słuchali się starszyzny, tak karani przez bogów.

My podziwialiśmy ogrom, kolory, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy w przyrodzie i kształty jakie próbowaliśmy znaleźć w poszczególnych muszelkowych rzeźbach. Piach na Pinnacles Desert jest diabelnie butobrudzącymi drobnymi kamyczkami.

Pinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertPinnacles DesertSzybki obiad pod chmurką, jako że praktycznie przy każdej plaży można znaleźć barbecue, a my jesteśmy dobrze przygotowani. Co z tego, że “Danger”, co z tego, że nie ma dachu, w krzakach siedzą kangury, a z nieba pada? Z  głodem nie wygrasz, z głodnymi nami czworgiem nie wygrasz na pewno. Nie ma szans, że pojedziemy dalej szukać miejsca, więc zostajemy na jedzenie i zachód.

Nocleg wykombinowaliśmy sobie w najbliższym miasteczku Cervantes za 100$ za domek na campingu (najtańsza opcja). Bardzo przyjemne miejsce 50 m od oceanu. Cervantes zaskoczyło nas najmocniej w dzień, kiedy zorientowaliśmy się, że to dziura świata. Ludzie – zombi, na ulicach ani żywej duszy, 1 sklep spożywczy w którym PRL czyli nic i stacja benzynowa z najwyższymi cenami ever. Wokół pustynia i najbliższe miasteczko 25 km dalej. Spooky.

IMGP1177IMGP1176IMGP1178

Mystery of cucambers

Where we can go on the weekend? Short trip in Perth means 700 km done. We packed the car with food for barbie, clothes, guitar, 2 cool additional passengers and we could drive to the Pinnacles Desert.

The desert is 2h30 min north from Perth. The road is very special: long, straight, with the red roadside and incredible space. We passed emus, kangaroos and..bush..

After second breakfast on the beach finally we got to the Pinnacles Desert with $12 entrance and lot of turist (what is not very surprising). Pinnacles Desert exists from 25-30 000 years on 17 000 ha. The Pinnacles are created in the way Wikipedia knows best 😉 :

the raw material for the limestone of the Pinnacles came from seashells in an earlier era that was rich in marine life. These shells were broken down into lime-rich sands that were blown inland to form high mobile dunes.

The Aboriginal legends say that pinnacles are enemies of the Aboriginals or the youth who didn’t want to listen the elders.

Cervantes, the place we stayed, is completely empty town of ghosts. No people on the street, no people on the beach, no products in the shop (like Poland in 80’). Spooky place.

11 Comments

  1. Ivon

    Hej.ale z Was pozytywne wariaty! Pomysl na zycie trafiony! Zazdroszcze…i bardzo tesknie za Australia ktora szczesliwie “przedeptalam”… Zostaje z Wami na zawsze!!! Moje deptanie swiata utknelo w Hiszpanii…milosc…maly synek…pauza…zatem potowarzysze Wam w Waszej podrozy i czasem podgladne…co.gdzie.jak…zycze radosci i mucho suerte!

    Reply
    1. Paula Author

      Dzięki Ivon 🙂 Bardzo nam miło i zapraszamy. Jak masz jakieś sugestie odnośnie Australii to chętnie zasięgniemy porady 🙂

      Reply
  2. Ivon

    aaa….pustynia cudna! Tam wszystko ma inny kolor…po pustyni AU pozostaje Wam koniecznie zobaczyc czerwone piaski pustynne w USA.ten kolor tez jest jedyny na swiecie.pozdrawiam.,.

    Reply
  3. Ivon

    Hej.moja Australia to bula nauka angielskiego i praca architekta…troche podrozy…nie zdazylam zrobic wielu rzeczy…ale zakochalam sie na zawsze w kolorze wody i nieba, wielkich turkusowych motylach, odglosach palmiarni,kwitnacych drzewach zamieszkanych przez setki papuzek…EH…tesknie bardzo i nawet planowalam emigracje na stale po tym pobycie w AU…zaden inny kawalek swiata cywilizowanego nie daje takiej mozliwosci oderwania sie od problemow Europy, dyrygentury USA, sledzenia kursu EUR…i wszystkiego co meczy gospodarczo i kulturalnie w PL. Tam czas ma inny wydzwiek.i wszystko jest inne…tak zwyczajnie. Jestescie szczesciarzami ale to juz pewnie wiecie. Wskazowki??? Nie! To raczej ja podpatrze i podslucham Wasze porady:)korzystajcie z dobroci tego kawalka swiata i zobaczcie jak najwiecej.potem objedzcie reszte swiata i wroccie do AU zeby spokojnie zyc:) tego Wam zycze….

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *