Chiang Mai, Tajlandia

Z cyklu jakdojade.pl czyli transport Koh Chang – Chiang Mai

Chciałoby się dodać do tytułu o ile dojadę… 😉

Ostatnie 24h spędzieliśmy siedząc. Droga jaką przejechaliśmy to Koh Chang – Chiang Mai to jak widać na mapie 1 000 km i na pewno nie 13h.

droga

Wyglądała ona strasznie, trwała i kosztowała jak poniżej (ceny za 1 os.)

Taxi z Koh Chang do promu (80 baht) – 40 min.

 20150329_145005 kopia

Prom – 45 min. (bilet mieliśmy 2 z strony za 150 baht)

20150402_125842 kopia

Taxi z promu do Tratu do dworca autobusowego (60 baht) – 40 min.

DCIM100MEDIA

Autobus Trat – Bangkok – 256 baht – 6.5 h (PKS z klimą).

20150402_182447 kopia

W Bangkoku mieliśmy do wyboru albo sypialny pociąg z Hua Lampong za ok. 800 baht, ale nie było miejsc (mimo, że przez telefon pani powiedziała, że są) więc z bagażami musieliśmy się tarabanić na drugi koniec Bangkoku do stacji Mo Chit do autobusu kosztującego 623. Siedzenia rozkładane do leżanek (rozmiar tajki więc Ł. musiał spać w długości swoich kolan), z masażerami, pan steward nas powitał po czym na kolację (wyjazd o 23.30) rozdał chipsy, bułki z parówką, soczki i wody. Po 20 min. dowiedziałam się dlaczego śmieszna pani wsiadająca w kurtce nie była śmieszna. Kiedy ja zastanawiałam się co jeszcze z siebie zdjąć, ona wiedziała, że temperatura w środku autobusu spadnie do 20 stopni i nic nie dadzą podarowane kocyki.

DCIM100MEDIA

Rano do śniadania znowu przebiegł steward i rozdał tym razem mleko kokosowe. Tak więcej firmę Nakhonchai Air bardzo polecamy :)

Na dworcu w Chiang Mai o 8:30 temperatura ma tu być do 39 stopni, ale sytuacja znacznie lepsza niż na południu, gdzie wilgotność 60% mocno daje po kościach (tu 30%). Różnica jest taka, że się człowiek tak nie poci, rzeczy potrafią wyschnąć (co nie działo się na południu), ziemia to piach.

Z dworca jeszcze 40 min., a wszystko po to, żeby dostać to:

20150403_110710 kopia

20150403_110632 kopia

Jest cudownie, czysto, łazienka na zewnątrz więc dodatkowo chłodno. Phanpaporn wyjechała po nas na dworzec. W pobliżu są parki narodowe i wodospad (teraz trochę suchy). A nasza właścicielka już nam się podoba. Można ją znaleźć tu: Airbnb – Adventure Paradise.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *