Australia, Osobliwości Australii

Zdesperowana pani domu?

Kobieta jako kura domowa nie jest wyznacznikiem tradycyjnego podejścia do kwestii rodziny, ale w krajach takich jak Australia, ekonomicznym wyborem. Prywatne szkoły, kosztowna edukacja i w tym samym momencie wysokie zarobki sprawiają, że australijski są znacznie bardziej rozważne w wyborze między pracą, a opieką nad domem. W związku z sytuacją panującą na rynku pracy i znaczną przewagą mężczyzn, rząd prowadzi od kilku lat akcję przywracania kobiet do zawodu.

Wiele z nich zostawało w domu i zajmowało się dziećmi i domem co było wynikiem kilku zjawisk. Po pierwsze kobiety pracować nie musiały i w sumie dalej nie muszą. Zarobki australijskie są na tyle wysokie w porównaniu z kosztami  życia, że nawet jedna pracująca osoba jest w stanie utrzymać rodzinę i to nie na poziomie ledwym, ale zadowalającym. Dlatego też wiele kobiet zajmowało się domem i nie do końca odczuwało potrzebę pracy. Po drugie przedszkole w Australii jest dość kosztowną imprezą. Jeśli więc kobieta nie miała bardzo wysokiego stanowiska to nie do końca opłacało się wysyłać dziecko do przedszkola jeśli można było zostać z nim w domu. System szkolnictwa w Australii nie jest darmowy i cena w znacznym stopniu odzwierciedla poziom szkoły.

W tym poście chciałam się z wami podzielić obserwacją kilkunastu starszych kobiet (więc na pewno nie będzie to odzwierciedlenie obecnej sytuacji) i ich stylu życia. To co różni je od Polek to bardzo duża aktywność fizyczna, społeczna i umysłowa. Niezliczona ilość klubów książki, chórów i fitnessów dla starszych osób powoduje, że są one aktywne i samodzielne do bardzo późnego wieku. Spacerują wszyscy jak jeden mąż po ok. 5 km dziennie – codziennie. Nawet czasem mam wyrzuty sumienia jak słyszę naszą współlokatorkę (lat 56) która o 7 rano już wraca ze swojego spaceru, albo widzę, że znajomy pastor (60) wrzuca na Facebooka zrzuty z aplikacji  MapMyWalk+ swoje wyniki – 5 km, 6 km, 5 km, 18 km…).

Poza tym najpopularniejsze hobby to quilting i inne wersje DIY (zrób to sam). Quilting jest dość charakterystyczną formą szycia, która polega na zszywaniu ze sobą kawałków materiału (najczęściej figury geometryczne) tworzących różnokolorowe nakrycia. W każdym mieście można spotkać sklepy ze wszystkimi potrzebnymi akcesoriami, od książek, przez wycinki, po oczywiście materiały. Sprzedawczynie z radością doradzą nam 5 -6 różnych materiałów, które według nich będą najlepiej prezentować się w jednym kawałku. Do tej pory widziałam takie robótki w połowie domów w jakich byliśmy.

IMGP5634

IMGP5807

IMGP5729

IMGP5771

W innym australijskim domu spotkaliśmy się z własnoręcznym wyrabianiem kartek. Kartki świąteczne, dziękczynne, urodzinowe, wszystko zrobione przez panią domu.  Było tego multum. Kartki była jak dla mnie tak ładne, że aż za ładne. Przez ogromną dostępność wszystkich materiałów i szablonów wyglądały po prostu jak kupione. Tak teraz się zastanawiam czy nasze klejone z suszonych liści, guzików, waty i bibuły mimo wszystko nie były ładniejsze pod względem sentymentalnym.

IMGP7191

Nie byłam nigdy panią domu w Polsce i nie znam zbyt wiele osób, które zajmują się takimi robótkami więc z chęcią przeczytam o Waszych doświadczeniach. Czy to też moda, która wchodzi do Polski czy u nas raczej panują druty i szydełko?

Sama ulegam tym wpływom DIY – może to jest kwestia kosztów albo dostępnego czasu, którego ostatnio mam  w nadmiarze. Coś czasem nawet ugotuję, upiekę (rzadka rzadkość)  albo przetworzę pudło mango na lody.

IMGP7874

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *