Strona główna RosjaPetersburg Petersburg

Petersburg

by Paula

Zaczynamy niestety od dnia 3go bo do tej pory nie mogłam się ogarnąć.

Petersburg jest nazywany kulturalną stolicą Rosji, Wenecją północy. Jest najbardziej wysuniętym na północ miastem z taką liczbą mieszkańców, ma 4 miliony ludzi, czego prócz Nevskiego Prospektu (główna ulica) tak naprawdę, aż tak nie czuć. Są 3 rzeki, warte zapamiętania: Newa, Mojka i Fontanka, które siekają centrum. A prócz tego najsłynniejszy Kanał Gribojedowa.

Pierwsze wrażenia:

  1. Schodami do metra jedzie się ok. 5 minut. Są tak długie, że po horyzont.
  2. Albo ja wyglądam jak ostatnia sierota, albo ludzie są tutaj tak mili, że we wszystkim chcą pomóc. Zaczepiła nas starsza pani widząc, że biegamy z przewodnikiem i chciała usilnie wysłać nas w miłe miejsce
  3. Umiem mówić po rosyjsku. To jest fakt 😛 Nikt w okienkach nie mówi po angielsku więc kupno czegokolwiek bez tej umiejętności jest niemożliwe
  4. W metrze płaci się żetonami
  5. W autobusach przy wejściu za każdym razem przystawia się kartę, lub kupuje bilet u „konduktora”
  6. Konduktor ma swoje miejsce w autobusie (raz już zajęłam i dziwiłam się co się tak do mnie dziwnie chłop dosiadł)
  7. Soki (4.40 zł) są tańsze niż woda (4/5 zł)
  8. Nie ma Carrefoura ani żadnego innego podobnego. Odpowiednikiem dla mnie jest Diksi
  9. Tu gdzie mieszkam (samo centrum) nie ma prawie sklepów z jedzeniem. Są takie 24godzinne, które są oczywiście drogie jak diabli.
  10. Ludzie tu nie biegają. Patrzyli na mnie jak na wariatkę, dlatego dziś rano nie założyłam soczewek i poszłam biegać z kimś
  11. Wszystko wygląda blisko…. Na mapie.
  12. Wszystko wygląda na małe… z daleka
  13. Tak naprawdę każdy budynek to pałac, a przestrzenie są tak duże, że to co widzisz blisko jest na pewno 20 min stąd piechotą.
  14. Wszystko może być kiblem:

Tak. Naprawdę. Stoją tam 2 autobusy jeden za drugim. Jeden jest dla kobiet, drugi – mężczyzn.

Między 1 a 6 nie masz się co ruszać bo i tak nigdzie się nie dostaniesz. To są godziny w który otwierane są wszystkie mosty. Jak można sobie wyobrazić miasto nazywane Wenecją Północ ciągle w takim razie jest przejechać 😉 (Jak dobrze mieszkać w centrum)

Zdecydowanie najpiękniejszy dla mnie budynek (cerkiew Spas na Krowi), który kojarzy się z Alladynem. Wstęp do środka to 35 zł, ale już dziś będę mieć kartę słuchacza, więc wejścia są o niebo tańsze. Po pierwsze dla studentów, po drugie dla Rosjan

Architekci muszą tu szaleć bo każdy budynek jest tak wielki i wart oglądania, że już zaczynam je ignorować bo ile można.

Większość istotnych budynków ma złote dachy, kopuły lub cokolwiek co w słońcu musi być bajeczne. Na razie jest pochmurno odkąd przyjechałam ale będzie bajka.

O 22 jest jeszcze dzień, całkowity. Ok. 23.30 zrobiła się wczoraj szarówka. Poniżej Nevski Prospekt o 22:50:

Drobny problem z czasem jest taki, że mamy tu 2h później niż w Polce więc dla mojego organizmu oznacza to, że wstaję o 5 rano żeby pobiegać, a chodzę spać o 23 (mimo, że na zegarku jest 1 w nocy) i dalej nie jest cimno!

Też fajne do przeczytania:

Podziel się i zostaw komentarz