Ostatnio jadąc do pracy naszła mnie taka refleksja – Jaki dziwny jest kot. Pierwszy raz jadąc samochodem w Australii (a uwierzcie jeżdżę bardzo dużo) zastałam przebiegnięta przez kota). Nie był nawet czarny a mimowolnie splunęłam przez ramię (choć na pewno…
Tag:
