“Przedsiębiorczy” z braci Zandarashvili w Sighnaghi od razu chce nas wmanewrować w wycieczkę. Nasz pierwotny plan zakładał wycieczkę po winnicach, ktorą wymieniamy na David Garedża. Droga z Sighnaghi jest zdecydowanie warta 2 h jazdy w jedną stronę. Krajobrazy są marsjańskie…
-
-
Miasto, gdzie można się schronić (siginak po turecku to schronienie, szałas), choć może być trudno czyli Sighnaghi zostało nam polecone przez dziewczynę poznaną w samolocie, która stąd pochodzi. To urocze miejsce znajduje się na wzgórzu, dzięki czemu widać je już…
-
Żadna marszrutka na 6 h, tylko wygodny pociąg o cenie podobnej, a standardzie wyższym niż w Polsce. Jak Tibilisi, to nocleg u, już wszędzie obsławionej, Pani Iriny. Sami znajdujemy ją w przewodniku. Irina w swoim domu ludzi ma non stop…
-
Kutaisi – Batumi Dzień 2. „Rano” odprawiamy się w stronę Batumi. Pierwsze przejście ulicy okazuje się znaczącym przeżyciem. Samochody jeżdżą jak po autostradzie. Przechodzimy 1 pas, co nie oznacza, że ktokolwiek zwolni na drugim, więc stoimy jak te kołki przez…
-
Dzień 1- Dolatujemy do Kutaisi wieczorem, gdzie zostajemy niemal od razu załadowani do 8 osobowego samochodu. Pierwsza podróż z tutejszym kierowcą, a ja już cieszę się, że nie siadłam tak, by wiedzieć drogę. Kierowca klaksoni co kilometr, ale nigdy wtedy,…
-
Witając życzliwość Jadąc do Gruzji prócz wszelakich przydatnych informacji zamieszczonych w przewodnikach można pamiętać o tym, że: Waluta to lari jaką przeliczamy mnożąc sobie zazwyczaj cenę x2. Wiele rzeczy napisane jest tylko po gruzińsku i gruzińskim alfabetem, który składa się…
-
Pierwsze koty za płoty. Pozostał nam miesiąc do wylotu w naszą pierwszą długą podróż. Osoby występujące w tym przedstawieniu to ja – P. i on – Ł. Pomysł powstał w którejś głowie bardzo dynamicznie, druga głowa przejęła ten impuls bardzo…
