Witając życzliwość
Jadąc do Gruzji prócz wszelakich przydatnych informacji zamieszczonych w przewodnikach można pamiętać o tym, że:
- Waluta to lari jaką przeliczamy mnożąc sobie zazwyczaj cenę x2.
- Wiele rzeczy napisane jest tylko po gruzińsku i gruzińskim alfabetem, który składa się głównie z serduszek, haczyków i trójeczek.
- Nie da się przejechać Gruzji dookoła. Ma się wrażenie, że wszystkie drogi prowadzą do Tibilisi, więc gdziekolwiek będziemy jechać, zawsze przez Tibilisi i nie łudźmy się, że da się inaczej.
- Zawsze płacimy więcej niż tutajsi, nawet jeśli widzimy inną cenę, zapłacimy więcej.
- Temperatury we wrześniu kręcą się wokół 30 stopni, nocą 23.
- Nie pijemy nieprzegotowanej wody.
- Noclegi kosztują ok. 10-20 lari.
- Za wodę zapłacimy 1 lari, chyba, że jest to Kazbegi (1.5).
- Nie liczymy na transport publiczny.
- Poruszamy się marszrutkami – busami, które jadą wtedy, kiedy się opłaca, są tanie, szybkie i zawałogenne.
Do Gruzji jedziemy z Ł. na 9 dni (5.09 – 15.09) jest to najkrótszy okres czasu jaki można, ale nie powinno się poświęcić na ten kraj. Nie będzie to żaden ekstremalny wyjazd, ale zwiedzenie kraju dalekiego, a sercu bliskiego.
Nasza trasa:
Kutaisi – Batumi – Tibilisi – Sighgaghi – David Garedża – Tibilisi – Kazbegi – Tibilisi – Kutaisi
Oznaczała spędzenie ok. 16.5 h w marszrutkach i 6 h w pociągu (Batumi – Tibilisi)
My zapamiętamy Gruzję jako kraj:
- Życzliwości nieodgadnionej
- Spotkań przypadkowych
- Kurzu
- Reklamówek na drzewach
- Klaksonów
- Chaczapuri
- Bezpańskich psów
- Krajobrazów zapierających
- Lepkiego upału
Polecamy każdemu, kto chce zaznać pięknej przyrody, cudownych ludzi i niskiego kosztu wyjazdu.

